Paskuda taka - Giargia!
- Katarzyna Smolska
- 1 lip 2025
- 2 minut(y) czytania
UWAGA! GIARGIA
Po tych wszystkich naszych tragediach, związanych ze stratą w krótkim czasie dwóch najukochańszych psich przyjaciół, jesteśmy mocno uwrażliwione na każdy niedobry przejaw psiaków, związanych zwłaszcza z ich układem pokarmowym/jelitowym.
W przypadku Nati szczególnie, bo to szczenię i wiadomo, różnie może być.
Chciałabym Was zatem uczulić na cholerę, która pierwszy raz zawitała w naszym człowieczo-psiejskim domu (no chyba, że wcześniej nie została zauważona).
Giargia..
Nawracające co jakiś czas biegunki, czasami jakieś poranne wymioty nie wiadomo skąd. U Kiry, starszej, regularnie badanej, wyniki krwi, wątroby, trzustki super. A jednak biegunki raz na czas, pomimo stałej diety, pojawiały się. U szczeniaka zaczęły się również.
Badania Nati - najpierw problem z parametrami wątroby. Leczenie dało rezultaty, wątroba wróciła do normy, ale pięciodniowa zbiórka kału i jego badania wykazały obecność pasożyta giargii. Giardia lamblia, znana również jako Giardia intestinalis lub Giardia duodenalis, jest jednokomórkowym pierwotniakiem, który może zakażać ludzi i zwierzęta. Atakuje jelita, a objawy to najczęściej biegunka, utrata apetytu, osłabienie i odwodnienie. Leczenie polega na podawaniu leków przeciwpasożytniczych i wspieraniu układu pokarmowego dietą. Ważna jest profilaktyka, obejmująca utrzymywanie higieny i unikanie zanieczyszczonych miejsc.
W leczeniu ważne jest zadbanie o mieszkanie. Pranie wszystkiego z czym styka się psiak w 60 stopniach z użyciem medycznych preparatów dezynfekcyjnych (Virkon), dezynfekcja podłóg, misek, wszystkiego z czym stykają się błony śluzowe psa i jego sierść, którą wylizuje, a także po każdym spacerze mycie odbytu psa preparatem z chlorheksydyną. To bardzo ważne, bo o ile leki zabijają formy dorosłe pasożyta, o tyle cysty mogą jeszcze długo zalegać w środowisku.
Polecam więc Waszą uwagę, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie wiecie jaki jest powód psich biegunek, aby wykonać zbiórkę kału i jego badanie, bo może okazać się, że macie tego nieproszonego gościa również u siebie.
Warto też wykonać badania u siebie, bo ta cholera przenosić się może, choć nie tak często, także na ludzi.





