top of page

UWAGA PODLOT!

1 lip
2 minut(y) czytania

 𝐔𝐖𝐀𝐆𝐀

Przez ostatnie dni dostaję sporo powiadomień o konieczności pomocy młodemu ptakowi.

Do ośrodków rehabilitacji zwierząt codziennie trafiają podloty, dlatego spieszę z informacją co robić.

I czego nie robić

Najpierw dwa ważne pojęcia, czyli:

 𝐏𝐎𝐃𝐋𝐎𝐓

Bardzo często podloty mew zabierane są z troski o ich bezpieczeństwo, a nie ma ku temu przesłanek zdrowotnych. Takie działania bardziej szkodzą niż pomagają mewom, które uczą się samodzielności

W pewnym momencie życia mewi podlot podejmuje się swojego pierwszego lotu. Czasami zdarza się, że zbyt pochopnie oceni swoje możliwości i ląduje na ziemi, a sam na dach nie wróci  Mimo niepowodzenia jego rodzice nadal sprawują nad nim pieczę. Skutecznie odgonią kota, psa a nawet człowieka  Bardzo często spędzają kilka dni na ziemi, a w tym czasie lotki i sterówki dorastają im do pełnej długości i tym samym uzyskują lotność

Kiedy interweniujemy

 ptak jest ranny, widoczna jest krew

 ptak ma problemy z poruszaniem się, bardzo kuleje lub w ogóle nie chodzi

 u ptaka zauważysz asymetrię skrzydeł,

 jest apatyczny, słania się na nogach – ewidentnie cierpi

 jest porzucony, żadne dorosłe mewy nie krążą wokół niego i nie nawołują go

 znajduje się w miejscu niebezpiecznym, na jezdni, wtedy przeganiamy go w przyjaźniejsze miejsce

 𝐏𝐈𝐒𝐊𝐋𝐄̨

Natomiast jeśli spotkamy na ziemi pisklę w puchu należy mu pomóc  Najlepszym rozwiązaniem dla młodego ptaka jest włożenie go z powrotem na dach, z którego spadł. Jednak nie jest to ani proste, ani bezpieczne dla nasCzasami się to udaje, a czasami nie pozostaje nic innego, jak przekazanie ptaka do ośrodka rehabilitacji

Dodam jeszcze do tego osobną kategorię, czyli ptaki, które nie przechodzą stadium podlota, a młode wylatują z gniazd dopiero w momencie, gdy są już w pełni opierzone i potrafią latać. Najlepszym tego przykładem jest:

𝐉𝐄𝐑𝐙𝐘𝐊 𝐙𝐖𝐘𝐂𝐙𝐀𝐉𝐍𝐘

Młode jerzyki (oraz niektóre inne gatunki o podobnym cyklu rozwoju, jak np. jaskółki) bezpośrednio z gniazda wzbijają się w powietrze. U tych gatunków:

Nie występuje faza przejściowa - czyli faza podlota, w której ptak uczy się latać z ziemi.

Rodzice nie dokarmiają młodych poza gniazdem.

Każdy w pełni opierzony ptak z tych gatunków znaleziony na ziemi, który nie odlatuje, najprawdopodobniej potrzebuje pomocy.

WAŻNE

Jerzyka 𝐍𝐈𝐆𝐃𝐘 nie wkładamy do klatki, ponieważ grozi to zniszczeniem jego piór, skrzydeł i wtedy już na pewno nie poleci.

Jerzyka 𝐍𝐈𝐄 𝐏𝐎𝐃𝐑𝐙𝐔𝐂𝐀𝐌𝐘! Kładziemy go na otwartej dłoni dziobem na zewnątrz, unosimy rękę ku górze - to wystarczy do tego, aby zdrowy ptak odleciał. Podrzucanie nim może spowodować jedynie kolejne urazy, bo przecież nie wiemy w jakiej jest kondycji i czy na pewno uda mu się wzbić w powietrze. Ułożenie jerzyka na dłoni pokazane na zdjęciu do tego posta.

𝐍𝐈𝐄 𝐊𝐀𝐑𝐌𝐈𝐌𝐘, 𝐍𝐈𝐄 𝐏𝐎𝐈𝐌𝐘 i staramy się jak najszybciej dostarczyć ptaka do specjalisty, który będzie wiedział jak zajać się tym wymagającym małym lotnikiem.

Jeśli ptak faktycznie potrzebuje pomocy (piszę tutaj o moim terenie - czyli Reda i jej pobliże) , należy go dostarczyć do:

Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Ostoja”: Centrum w Pomieczynie przyjmuje ranne dzikie zwierzęta. Zadzwoń pod numer 606 907 740

Klinika dla zwierząt w Gdyni, ul. Stryjska 25, tel. 𝟱𝟴 𝟲𝟮𝟮 𝟮𝟭 𝟰𝟴

Na zdjęciu poniżej "uratowane", w wiekszości niepotrzebie, podloty mew w Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt "Ostoja" 


bottom of page