UWAGA PODLOT!
𝐔𝐖𝐀𝐆𝐀
Przez ostatnie dni dostaję sporo powiadomień o konieczności pomocy młodemu ptakowi.
Do ośrodków rehabilitacji zwierząt codziennie trafiają podloty, dlatego spieszę z informacją co robić.
I czego nie robić
Najpierw dwa ważne pojęcia, czyli:
PODLOT I PISKLĘ - tekst na podstawie Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt "Ostoja"
𝐏𝐎𝐃𝐋𝐎𝐓
Bardzo często podloty mew zabierane są z troski o ich bezpieczeństwo, a nie ma ku temu przesłanek zdrowotnych. Takie działania bardziej szkodzą niż pomagają mewom, które uczą się samodzielności
W pewnym momencie życia mewi podlot podejmuje się swojego pierwszego lotu. Czasami zdarza się, że zbyt pochopnie oceni swoje możliwości i ląduje na ziemi, a sam na dach nie wróci Mimo niepowodzenia jego rodzice nadal sprawują nad nim pieczę. Skutecznie odgonią kota, psa a nawet człowieka Bardzo często spędzają kilka dni na ziemi, a w tym czasie lotki i sterówki dorastają im do pełnej długości i tym samym uzyskują lotność
Kiedy interweniujemy
ptak jest ranny, widoczna jest krew
ptak ma problemy z poruszaniem się, bardzo kuleje lub w ogóle nie chodzi
u ptaka zauważysz asymetrię skrzydeł,
jest apatyczny, słania się na nogach – ewidentnie cierpi
jest porzucony, żadne dorosłe mewy nie krążą wokół niego i nie nawołują go
znajduje się w miejscu niebezpiecznym, na jezdni, wtedy przeganiamy go w przyjaźniejsze miejsce
𝐏𝐈𝐒𝐊𝐋𝐄̨
Natomiast jeśli spotkamy na ziemi pisklę w puchu należy mu pomóc Najlepszym rozwiązaniem dla młodego ptaka jest włożenie go z powrotem na dach, z którego spadł. Jednak nie jest to ani proste, ani bezpieczne dla nasCzasami się to udaje, a czasami nie pozostaje nic innego, jak przekazanie ptaka do ośrodka rehabilitacji
Dodam jeszcze do tego osobną kategorię, czyli ptaki, które nie przechodzą stadium podlota, a młode wylatują z gniazd dopiero w momencie, gdy są już w pełni opierzone i potrafią latać. Najlepszym tego przykładem jest:
𝐉𝐄𝐑𝐙𝐘𝐊 𝐙𝐖𝐘𝐂𝐙𝐀𝐉𝐍𝐘
Młode jerzyki (oraz niektóre inne gatunki o podobnym cyklu rozwoju, jak np. jaskółki) bezpośrednio z gniazda wzbijają się w powietrze. U tych gatunków:
Nie występuje faza przejściowa - czyli faza podlota, w której ptak uczy się latać z ziemi.
Rodzice nie dokarmiają młodych poza gniazdem.
Każdy w pełni opierzony ptak z tych gatunków znaleziony na ziemi, który nie odlatuje, najprawdopodobniej potrzebuje pomocy.
WAŻNE
Jerzyka 𝐍𝐈𝐆𝐃𝐘 nie wkładamy do klatki, ponieważ grozi to zniszczeniem jego piór, skrzydeł i wtedy już na pewno nie poleci.
Jerzyka 𝐍𝐈𝐄 𝐏𝐎𝐃𝐑𝐙𝐔𝐂𝐀𝐌𝐘! Kładziemy go na otwartej dłoni dziobem na zewnątrz, unosimy rękę ku górze - to wystarczy do tego, aby zdrowy ptak odleciał. Podrzucanie nim może spowodować jedynie kolejne urazy, bo przecież nie wiemy w jakiej jest kondycji i czy na pewno uda mu się wzbić w powietrze. Ułożenie jerzyka na dłoni pokazane na zdjęciu do tego posta.
𝐍𝐈𝐄 𝐊𝐀𝐑𝐌𝐈𝐌𝐘, 𝐍𝐈𝐄 𝐏𝐎𝐈𝐌𝐘 i staramy się jak najszybciej dostarczyć ptaka do specjalisty, który będzie wiedział jak zajać się tym wymagającym małym lotnikiem.
Jeśli ptak faktycznie potrzebuje pomocy (piszę tutaj o moim terenie - czyli Reda i jej pobliże) , należy go dostarczyć do:
Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Ostoja”: Centrum w Pomieczynie przyjmuje ranne dzikie zwierzęta. Zadzwoń pod numer 606 907 740
Klinika dla zwierząt w Gdyni, ul. Stryjska 25, tel. 𝟱𝟴 𝟲𝟮𝟮 𝟮𝟭 𝟰𝟴
Na zdjęciu poniżej "uratowane", w wiekszości niepotrzebie, podloty mew w Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt „Pomorski Ośrodek Rehabilitacji Dzikich Zwierząt "Ostoja"



