top of page

TRANSPORT SANITARNY DLA POTRZEBUJĄCYCH

4 sie
4 minut(y) czytania

Dzisiaj poruszę dwa tematy. Obydwa dotyczą sytuacji seniorów i potrzeby wsparcia dla nich – będzie długo!

Sytuacja z jaką się zetknęłam wczoraj wymagała mojej pomocy w zakresie zorganizowania starszej pani z naszego miasta transportu na badanie specjalistyczne do szpitala w Pucku. Pani dostała skierowanie od lekarza w Rumi. Oczywiście nikt nie pomyślał o tym, że ona nie będzie miała za bardzo jak tam dojechać. Pani Halina zadzwoniła do swojej przychodni w Redzie, gdzie dowiedziała się, że nie może uzyskać transportu. Zadzwoniła więc do mnie – zdobyła mój numer w urzędzie (super) i poprosiła o pomoc. Już oczywiście wszystko ogarnięte, udało się zdobyć zlecenie na transport w ramach NFZ, a jakby się nie udało z jakiegoś powodu to wraz z Grupa Ratownictwa PCK Wejherowo byłam już dogadana na taki transport dla pani.


Pomyślałam w tym kontekście, że osób, które są w takiej sytuacji i nie wiedzą co zrobić jest w Redzie wiele – nie jest to wielkie odkrycie - ale fatalnie, że w placówkach medycznych lekarze nie pochylają się nad tym dość wrażliwie. Jakby lekarz wystawiający skierowanie poinformował tę panią o możliwościach jakie ma od razu, nie musiałaby się tak stresować.

Tutaj więc kilka ważnych informacji w tej kwestii.

Wiele osób błędnie zakłada, że sam wiek lub brak samochodu oznacza prawo do transportu sanitarnego. Niestety tak nie jest. O przyznaniu transportu decydują przede wszystkim wskazania medyczne, a nie sytuacja życiowa. Jednocześnie istnieje kilka możliwości uzyskania pomocy, o których wiele osób nie wie.

Podstawową formą pomocy jest transport sanitarny NFZ – bezpłatny


Przysługuje osobie, która:

  • ze względów medycznych nie może samodzielnie korzystać z transportu publicznego,

  • wymaga przewozu do placówki medycznej na leczenie lub badanie,

  • lekarz uzna, że transport jest medycznie uzasadniony.

Najważniejsze:

  • decyzję podejmuje lekarz, nie pacjent,

  • lekarz wystawia zlecenie na transport sanitarny,

  • transport obejmuje przejazd z domu do placówki i z powrotem.


Transport sanitarny częściowo odpłatny

Jeżeli pacjent:

  • może poruszać się,

  • ale choroba znacznie utrudnia podróż zwykłym środkiem transportu,

NFZ może sfinansować część kosztów transportu. Również tutaj wymagane jest zlecenie lekarza.


Kto wystawia skierowanie na transport?

To zależy od sytuacji.

Może to zrobić:

  • lekarz POZ (lekarz rodzinny),

  • lekarz specjalista prowadzący leczenie,

  • lekarz szpitala.

Nie wystarczy powiedzieć, że "nie mam czym dojechać". Konieczne są wskazania medyczne.


Samotny senior nie ma samochodu – czy to wystarczy?

Niestety nie.

Brak:

  • samochodu,

  • prawa jazdy,

  • rodziny,

  • pieniędzy,

sam w sobie nie daje prawa do transportu sanitarnego finansowanego przez NFZ. O wszystkim decyduje stan zdrowia.


To właśnie największy problem wielu starszych mieszkańców.


Gdy badanie odbywa się w innym mieście (np. Reda → Puck)

Jeżeli lekarz uzna, że stan zdrowia wymaga przewozu, transport może zostać zorganizowany także do innej placówki wykonującej świadczenie. Odległość sama w sobie nie ma znaczenia – znaczenie ma konieczność medyczna – ale tutaj znów pamiętajcie, że każdorazowo zlecenie na transport sanitarny wystawia lekarz, który zlecił badanie – w opisanym przeze mnie przypadku był to lekarz specjalista z Rumi, który wystawił zlecenie na przewóz pani z Redy do Szpitala w Pucku.

𝐊𝐎𝐍𝐊𝐋𝐔𝐙𝐉𝐀

No i teraz najważniejsze z tego długiego wpisu – co z seniorką/seniorem, który nie otrzyma zlecenia na transport sanitarny, a jednak jest w takiej sytuacji, że nie jest w stanie sam dojechać na takie badanie? Może nie ma pieniędzy, może jest w takim stanie psycho-fizycznym, że boi się pojechać sam? Można wymyśleć jeszcze inne powody, ale żaden z nich nie powinien być dla niego barierą, która spowoduje, że na takie badanie nie dojedzie.

No i tutaj będę starała się pomóc i zaangażować do tego po pierwsze Urząd Miasta Reda, po drugie Polski Czerwony Krzyż, w którym działam. Zacznę od tych drugich  Od jakiegoś czasu w Redzie stacjonuje ambulans Grupa Ratownictwa PCK Wejherowo, który w razie czego z odpowiednią ratowniczą obsadą, (również moją, co już teraz oferuję), może pomóc w sytuacjach naprawdę tego wymagających. Ale wiadomo, ambulans na wodę nie jeździ, więc trzeba tak to poukładać, żeby znalazły się na to środki na dofinansowanie takich wyjazdów – głównie chodzi o paliwo, bo w PCK nie jest dla nas żadnym problemem działanie w ramach wolontariatu - tak właśnie działamy na co dzień.

Co zatem muszę zrobić? Spróbować wpisać takie działanie do budżetu miasta na przyszły rok oraz zorganizować udzielenie dotacji lub zawarcie umowy na realizację zadania publicznego z PCK, polegającego na organizacji transportu medycznego lub transportu wspomagającego dla mieszkańców, którzy nie kwalifikują się do transportu sanitarnego finansowanego przez NFZ, lecz z uwagi na wiek, niepełnosprawność lub sytuację życiową nie są w stanie samodzielnie dotrzeć do placówki medycznej.

Także działam!


I to była ta pierwsza sprawa.

A druga jest nieco prostsza – przy okazji ogarniania pani Halinie transportu okazało się, że nie ma światła w łazience. Szybko udało mi się ogarnąć miłego pana, który akurat majstrował coś z kablami przy bloku i akurat miał drabinę, żarówka to też nie problem i migiem stała się jasność.

Ale ile jest takich drobnych awarii, których senior czy seniorka sam nie naprawi? Żarówka, uszczelka, spłuczka… Proste rzeczy, w których ktoś po prostu musi pomóc, mieć drabinę, śrubokręt i jakąś wiedzę.

𝐙𝐀𝐓𝐄𝐌!

Montuję ekipę kilku panów wolontariuszy, którzy w takich sytuacjach będą mogli podjechać i pomóc.

Panowie, co Wy na to? Kto podniesie rękę i zaoferuje swoją pomoc w takiej sytuacji, wrzuci mi swój numer telefonu?

Czekam na odzew, aby zebrać Was kilku, do których będę mogła zadzwonić w takiej sytuacji!


bottom of page