Afera parkingowa w Redzie
- Katarzyna Smolska
- 21 sty
- 2 minut(y) czytania
Deweloper postanowił, że w całym mieście, tam gdzie tylko ma kawałek gruntu, urządzi sobie płatne parkingi. Sparaliżował tym możliwość swobodnego parkowania wielu osobom. Sytuacja jest bardzo trudna..
Wiem, że burmistrz już działa i jutro spotyka się z przedstawicielami pierwszych wspólnot. Szczerze, nie za bardzo wiem, ile można wskórać, bo temat jest trudny. Fakt jest taki, że wiadomy deweloper leci z nami w kulki w większości wypadków zgodnie z tym, co może. Inną kwestią jest to, że działa na szkodę mieszkańców, którym na etapie sprzedaży mieszkań obiecywał złote góry. Jest to nieetyczne, skierowane wprost w nas wszystkich. Na tym etapie trudno przewidzieć ile on sam osiągnie, bo wszyscy widzimy ile jest obecnie warty. Pytanie - co my możemy z tym zrobić, żeby się temu przeciwstawić. To o czym myślimy i co robimy w kwestii zapobiegania takim sytuacjom w przyszłości, to uchwalanie takiego mpzp, które zapobiegnie tego typu patologiom i panoszenia się spółek, które chcą nas jedynie wydoić nie dając nic w zamian. Wiem, że to nie pociesza w obecnej sytuacji. Nie jest tez rozwiązaniem wykup gruntów od dewelopera, jak sugerują niektórzy. Ja osobiście nie godzę się na to, aby pieniądze z naszych podatków, podatków wszystkich mieszkańców, szły do kieszeni spółki, która tak nam w mieście nabroiła, (staram się nie używać słów powszechnie uważanych za obelżywe, choć trudno mi to przychodzi), w zamian za co? Też jestem mieszkanką tych terenów, też dotyczy mnie ten problem, również posiadam samochód. Na razie będziemy starać się razem z burmistrzem próbować rozwiązywać te pojedyncze kwestie, w których uważamy, że prywaciarz przekroczył prawo. Jako klub radnych zwrócimy sie też do posłów, posłanek o rozpoczęcie w końcu prac nad zmianą prawa budowlanego, aby takie patologie nie mogły mieć miejsca w przyszłości. Na ten moment tyle możemy zrobić.






